W drodze do Poznania

Nowy nabytek prosto z Węgier, przez niektórych nazywany „Gulasz”, przez niektórych „Kristy”… ale najważniejsze są postępy, które  cały czas są robione, piłkarskie,  językowe i jedzeniowe…

 

Trening dopiero popołudniu wiec cały dzień w podróży przed ważnym meczem w Poznaniu. Śniadanie w klubie, Trener Magiera dostarczył sok z buraków,  w podróży mamy owoce, batoniki i kanapki, wjeżdżamy prosto na obiad do hotelu, następnie snack 🍪,  💪 Trening⚽️, shaki 🍼kolacja 🍽, zabiegi, wieczora przekąska i do spania. Dzień długi i cały czas przy talerzu, tak właśnie wyglada dzień przed meczem. 💪💪💪

Zwiększamy podaż węgli, w grę wchodzą nawet proste węglowodany, ważne żeby było tyle żeby organizm mógł sie wysycic i zmagazynować glikogen.

W podróży rownież ważne jest odpowiednie nawadnianie, następnego dnia zawsze są trochę gorsze wyniki badania nawodnienia z porannego moczu… ale o to tez dzisiaj zadbamy!!!⚽️

O autorze:

Wojtek Zep